Lubelskie powałki - chlebki zaduszne
Pomimo, że jesteśmy z Lubelszczyzny o powałkach nie słyszeliśmy wcześniej. Natknęliśmy się na wzmianki u chillibite.pl i temat nas mocno zaciekawił. "Według dawnych tradycji, w Dniu Zmarłych nie pieczono chleba. To czas, gdy dusze zmarłych są bliżej żyjących, a spragnione ciepła domowego ogniska mogłyby wejść do pachnącego chlebem pieca. Próbując się zeń wyzwolić, rozgniewana dusza mogła wysadzić drzwiczki paleniska i rozrzucając płonące szczapy po izbie wywołać pożar w chałupie. By nie zakłócać duszom wieczystego spokoju, chleby wypiekano dzień przed Zaduszkami i zanoszono na cmentarze. Na Lubelszczyźnie w domach pieczono zaduszkowe - powałki, specjalne ziemniaczane chlebki, które po upieczeniu stygły na powale (deskach ułożonych na belkach stropowych).*"
